PS: Problemem jest silosowość – dane marketingowe, sprzedażowe i operacyjne często ze sobą nie „ rozmawiają”. Standardowo łączy się je poprzez systemy BI( Business Intelligence) do analizy danych, takie jak Power BI czy Tableau. Co ciekawe, samo łączenie danych coraz częściej odbywa się przy pomocy AI. Zamiast programisty budującego połączenie od zera, możemy poprosić model o napisanie odpowiedniego skryptu. To radykalnie obniża koszty, które kiedyś były barierą.
Niezbędny jest jednak ekspert, który nada odpowiedni kontekst. Sam, budując strategię firmy przy użyciu AI, wielokrotnie otrzymywałem błędne wnioski, bo model czegoś nie rozumiał. Musiałem dodawać kontekst, czyścić dane i przechodzić przez wiele iteracji, zanim doszliśmy do sensownych rezultatów. AI należy traktować jak pomocnika, a nie magika, który zna wszystkie odpowiedzi. Wymaga to uporu i cierpliwości – czasem trzeba tłumaczyć coś maszynie dziesięć razy – jak dziecku – dopóki nie zrozumie dokładnie, o co nam chodzi.
DJ: Gdzie przebiega bezpieczna granica delegowania uprawnień maszynie? Kwestia odpowiedzialności za błąd algorytmu wciąż budzi obawy.
PS: Warto wykonać ćwiczenie intelektualne i wyobrazić sobie, że AI to człowiek. W biznesie obowiązuje zasada: menedżer może delegować wszystko oprócz odpowiedzialności i kontroli. Musimy sprawdzać wyniki pracy AI, zwłaszcza w obszarach takich jak security, compliance czy audyt. Niezbędny jest ślad audytowy – musimy wiedzieć, co, kiedy i przez kogo( lub przez jakie AI) zostało zmienione.
W biznesie można delegować do AI niemal wszystko oprócz odpowiedzialności. Bezpieczniki muszą pozostać w rękach ludzi, a wyniki pracy algorytmów wymagają stałej weryfikacji.
Możemy też stosować mechanizmy kontrolne, gdzie jeden agent AI sprawdza pracę drugiego. Nie wyobrażam sobie jednak, by prawnik wysłał umowę wygenerowaną przez AI do klienta bez jej uprzedniego zweryfikowania. Zdarzały się już przypadki firm consultingowych, które przedstawiły analizy oparte na nieistniejących aktach prawnych, bo AI je po prostu zmyśliło. Bezpieczniki muszą pozostać w rękach ludzi.
DJ: Jakie wdrożenia AI zrobiły na Panu największe wrażenie?
PS: Trudno wybrać jedną rzecz. Bardzo cenię chociażby automatyzacje w działach HR, gdzie AI przejmuje odpowiedzi na powtarzalne pytania o urlopy czy paski wynagrodzeń. Dzięki temu specjaliści mogą zająć się kreatywnymi zadaniami, takimi jak rozwój kompetencji pracowników, zamiast tracić czas na rzemieślniczą pracę.
AI niesamowicie przyspiesza też tworzenie oprogramowania. Kluczem jest jednak to, by z technologii korzystali eksperci – wtedy ich horyzonty się poszerzają, a korzyści są największe. Należy próbować, eksperymentować i uczyć się, bo te możliwości są na wyciągnięcie ręki.
DJ: Dziękuję za rozmowę.
smart-magazine. pl
103