łości o lokal. Najemca oczekuje stabilności i przewidywalności. Dopóki jednak system prawny będzie postrzegany jako nadmiernie chroniący jedną ze stron, druga będzie reagować ostrożnością.
A ostrożność na rynku mieszkaniowym oznacza mniej dostępnych lokali, wyższe ceny i rosnącą frustrację. Jeżeli chcemy ograniczyć liczbę pustostanów i zwiększyć dostępność mieszkań, musimy odbudować zaufanie. A zaufanie w relacjach gospodarczych zaczyna się od jasnych reguł gry i ich skutecznego egzekwowania. Dziś ani właściciel, ani najemca nie czuje, że te reguły są wystarczająco czytelne i sprawne. I to jest prawdziwe źródło problemu.
Co należałoby zmienić?
Rynek najmu w Polsce nie wymaga radykalnej rewolucji legislacyjnej. Wymaga usprawnienia funkcjonowania istniejących mechanizmów. Skrócenia czasu postępowań eksmisyjnych, realnego finansowania zasobu komunalnego oraz większej profesjonalizacji umów najmu. Najem może być stabilnym i przewidywalnym modelem korzystania z nieruchomości. Warunkiem jest jednak rzeczywista symetria ochrony interesów oraz sprawność instytucji publicznych.
Po pierwsze, potrzebna jest większa profesjonalizacja rynku. Umowa najmu nie powinna być kopiowana z internetu. Musi ona precyzyjnie regulować kwestie wypowiedzenia, podwyżek czynszu, zasad rozliczeń i odpowiedzialności za szkody. Po drugie, warto promować model długoterminowego najmu z jasnymi zasadami indeksacji czynszu. Stabilność po obu stronach zmniejsza konfliktogenność relacji. Po trzecie, państwo
Umowa najmu nie powinna być kopiowana z internetu – musi ona precyzyjnie regulować kwestie wypowiedzenia, podwyżek czynszu oraz odpowiedzialności za szkody.
powinno realnie usprawnić postępowania eksmisyjne przy jednoczesnym zapewnieniu sprawnego systemu lokali socjalnych. Obecna sytuacja przerzuca ciężar niewydolności systemu na prywatnych właścicieli.
Karolina Pilawska
Kancelaria Pilawska Zorski Adwokaci
smart-magazine. pl
81