o rzeczywistym powodzeniu współpracy decyduje jakość relacji między ludźmi. Oznacza to potrzebę poświęcenia czasu na poznanie partnera, zrozumienie jego kontekstu i zbudowanie zaufania. Europejczycy czasem odbierają rozmowy o rodzinie, życiu czy osobistych sprawach jako stratę czasu, bo chcą szybko przejść do konkretów. Tymczasem dla indyjskiego partnera biznesowego właśnie ta część może być fundamentem współpracy. Jeżeli chcemy budować długoterminową relację, musimy wyjść poza samą transakcję.
„ Tak” nie zawsze oznacza dokładnie to samo
Współpraca polsko-indyjska może również napotykać trudności komunikacyjne. Polacy są przyzwyczajeni do stosunkowo bezpośredniego przekazywania informacji. Często oczekujemy jasnego „ tak” lub „ nie”, a problemy chcemy komunikować wprost. W wielu sytuacjach biznesowych w Indiach komunikacja może być bardziej pośrednia i kontekstowa.
To nie znaczy, że jedna strona komunikuje się dobrze, a druga źle. Po prostu działamy według innych kodów kulturowych. Polak może uznać, że partner indyjski nie przekazał jasno informacji o problemie. Z kolei osoba z Indii może odebrać bardzo bezpośredni komunikat Polaka jako zbyt ostry lub konfrontacyjny. Dlatego kluczową kompetencją nie jest nauczenie się kilku zasad savoir-vivre ' u, ale umiejętność interpretowania sytuacji. W pracy międzykulturowej nie chodzi o tworzenie listy typu: „ Indusi robią to, a Polacy tamto”. Takie uproszczenia są wręcz niebezpieczne. Chodzi o nauczenie się zadawania właściwych pytań, sprawdzania własnych założeń i zauważania, że ten sam komunikat może zostać inaczej zinterpretowany przez dwie strony.
Indie fascynują, ale nie powinny być traktowane egzotycznie
W Polsce Indie nadal budzą wiele emocji. Z jednej strony fascynują bogactwem kultury, różnorodnością i dynamiką. Z drugiej nadal funkcjonują liczne stereotypy. Mogą one wpływać również na biznes. Jednym z największych problemów jest egzotyzowanie Indii. Zbyt często patrzymy na ten kraj przez pryzmat kolorowych obrazków, duchowości, Bollywood czy skrajnych kontrastów. Tymczasem współczesne Indie to jednocześnie tradycja, globalne korporacje, zaawansowane technologie, startupy i bardzo ambitne społeczeństwo. Jeżeli chcemy robić tam biznes, musimy przestać traktować Indie jak egzotyczną ciekawostkę.
Jednocześnie nie należy ignorować różnic kulturowych. Najgorsze są dwa skrajne podejścia. Pierwsze: „ wszyscy jesteśmy tacy sami, więc nie ma o czym rozmawiać”. Drugie: „ Indie są tak inne, że niczego nie da się zrozumieć”. Prawda jest pośrodku. Różnice istnieją i mogą mieć ogromne znaczenie biznesowe, ale można się ich nauczyć i świadomie nimi zarządzać.
Co ciekawe, Polacy i Indusi nie są dla siebie tak odlegli kulturowo, jak mogłoby się wydawać. Obie kultury przywiązują dużą wagę do rodziny. W obu ważne są relacje, gościnność i silne więzi międzyludzkie. Mamy również doświadczenie życia pomiędzy tradycją a nowoczesnością. To może być bardzo dobry punkt wyjścia do budowania współpracy. smart-magazine. pl
55