PRAWO I PODATKI banki otrzymałyby swoisty immunitet, a kredytobiorcy zostaliby pozbawieni instrumentów prawnych do obrony. Rzecznik wyraźnie odrzucił tę narrację. Wskazał, że w polskim prawie nie ma przepisu nakazującego stosowanie WIBOR w sposób, który wyłączałby kontrolę sądową. To oznacza, że sądy mogą badać te postanowienia dokładnie tak, jak każdą inną klauzulę umowną.
Jeszcze przed ogłoszeniem opinii w Polsce prowadzona była intensywna kampania informacyjna sektora bankowego.
Drugie pytanie dotyczyło tego, czy skoro oprocentowanie jest częścią głównego przedmiotu umowy, może być w ogóle oceniane przez sądy. Banki przez lata utrzymywały, że nie – skoro klient podpisał umowę, zgodził się na cenę kredytu i nie można później analizować tej części kontraktu. Rzecznik wskazał jednak, że w świetle prawa unijnego jest inaczej.
Główny przedmiot umowy nie podlega co prawda kontroli, ale tylko wtedy, gdy jest sformułowany w sposób jasny i przejrzysty. A właśnie w tym punkcie pojawia się problem – zdecydowana większość umów kredytowych zawierała klauzule odnoszące się do WIBOR w sposób lakoniczny i niezrozumiały. Konsumenci nie otrzymywali wyjaśnień, jak wskaźnik jest ustalany, na jakie czynniki reaguje i jak jego zmienność przełoży się na ich domowy budżet. Zamiast przejrzystej informacji otrzymywali jedynie ogólne zapisy, które nie pozwalały na świadomą ocenę ryzyka. To otwiera drogę do kontroli sądowej i oceny uczciwości tych postanowień.
Trzecie pytanie dotyczyło ryzyka. Czy brak rzetelnych informacji o zmiennej stopie procentowej, a w praktyce przerzucenie całego ciężaru jej zmienności na konsumenta, może oznaczać nieuczciwość umowy? Rzecznik wskazał, że sąd krajowy musi sprawdzić, czy kredytobiorca faktycznie świadomie zaakceptował ryzyko. Podpis na umowie nie wystarczy – kluczowe jest to, jakie informacje otrzymał klient przed zawarciem kontraktu.
Jeżeli były one niepełne, lakoniczne lub wprowadzające w błąd, trudno mówić o świadomej zgodzie. A jeżeli takiej zgody nie było, postanowienie można uznać za nieuczciwe. W praktyce oznacza to, że sądy będą musiały badać, czy banki nie konstruowały umów w taki sposób, by zabezpieczać jedynie własne interesy, zostawiając konsumentów samych wobec całkowicie nieograniczonego ryzyka wzrostu stóp procentowych.
Dlaczego to przełom?
Banki przez lata argumentowały, że WIBOR jest elementem systemowym i jako taki pozostaje poza oceną sądów. Opinia Rzecznika jednoznacznie podważa tę tezę. Pokazuje, że nawet tak istotny wskaźnik może być analizowany z punktu widzenia praw konsumentów. Dla kredytobiorców oznacza to możliwość realnego dochodzenia swoich
62 # 4 wrzesień 2025