SMART Business 5/2025 | Page 27

Ubezpieczenie należności chroni eksportera przed stratą wynikającą z braku zapłaty przez zagranicznego kontrahenta – zarówno w wyniku jego niewypłacalności, jak i tzw. ryzyka politycznego. Towarzystwo ubezpieczeniowe po weryfikacji limitu kredytowego przejmuje na siebie odpowiedzialność za określoną część potencjalnej straty.
Ochrona obejmuje należności krótkoterminowe i jest wypłacana po spełnieniu warunków opisanych w OWU, które często zawierają wymogi dotyczące windykacji lub zgłaszania opóźnień. Produkt ten działa podobnie, jak ubezpieczenie AC pojazdach samochodowych, czyli otrzymujemy środki, jeśli wystąpi zdarzenie niekorzystne.
Ubezpieczenie należności chroni przedsiębiorców przed utratą środków finansowych za wysłany towar lub wykonaną usługę. Kolejną zaletą tego produktu jest zwiększenie zdolność firmy do oferowania kredytu kupieckiego, gdyż każdy klient chcący uzyskać limit ubezpieczeniowy będzie musiał przejść procedurę weryfikacji przez firmę ubezpieczeniową.
Eksport bezpieczny – eksport świadomy
Skala strat wynikających z braku zabezpieczeń może sięgać od kilku do kilkunastu milionów złotych rocznie. I nie dotyczy to firm lekkomyślnych, lecz tych, które pozwalają, by zaufanie rosło szybciej niż ostrożność. Tymczasem w eksporcie liczy się nie tylko odwaga, ale przede wszystkim świadomość.
Eksportu nie prowadzi się „ na wiarę”. Prowadzi się go profesjonalnie – z wykorzystaniem narzędzi, które minimalizują ryzyko i pozwalają rosnąć bez obaw o utratę płynności. W świecie silnej konkurencji wygrywa nie ten, kto najtaniej produkuje, lecz ten, kto najskuteczniej chroni swoje pieniądze.
Zaufanie jest potrzebne, ale jeszcze ważniejsze jest to, by zabezpieczyć się na wypadek jego nadużycia. Bo bezpieczny eksport to eksport świadomy – oparty na wiedzy, procedurach i narzędziach, które od lat są dostępne, ale wciąż zbyt rzadko wykorzystywane.
Jeśli banki nie mają między sobą bezpośrednich relacji, środki potrafią krążyć po świecie poprzez kolejne instytucje pośredniczące, generując opóźnienia i prowizje sięgające tysięcy złotych. Czasem są to kwoty porównywalne z ceną samochodu – koszt, który można było wyeliminować samym doborem odpowiedniego banku.
Wojtek Marciniak
Dyrektor, Pro-Profit smart-magazine. pl
27