SMART Business 1/2025 | Page 55

EKSPERTYZA
Prowadzisz firmę, która pracuje, zarabia i nawet dynamicznie rośnie. Klienci dopisują, faktury wystawiasz dzień po dniu. Co miesiąc otrzymujesz od księgowości informację o wielkości zysku i kwocie podatku do zapłacenia. Wszystko chodzi jak w szwajcarskim zegarku. Kiedy jednak zaglądasz na konto bankowe... podnosisz alarm! Teoretycznie wszystko działa, praktycznie – gotówki w kasie brak.
Dlaczego powstaje problem?
To nie jest czyjś sabotaż. To rzeczywistość w przepływach pieniężnych wielu firm. Wbrew pozorom nie dotyczy tylko startupów czy firm w kryzysie. Przechodzą przez to wszystkie przedsiębiorstwa. Mniejsze i większe, często o ustalonej już pozycji rynkowej i, paradoksalnie, dobrej sytuacji finansowej.
Ja spotykam się z tym regularnie u właścicieli przedsiębiorstw o 10 – 20-milionowych przychodach. Zwykle jest już świetny produkt, lojalni klienci, rosnąca skala działalności. Mimo to codzienna walka o zachowanie płynności trwa. A to na zapłatę składek ZUS i podatków za mało, a to pracownikom nie ma z czego zapłacić albo dla kontrahentów zabraknie pieniędzy.
Zysk to coś, co dobrze wygląda na papierze i często tylko na papierze pozostaje widoczny. Gotówka powinna być w kasie i na rachunkach bankowych. W ilościach, które pozwalają na regulowanie zobowiązań oraz pozostawiają pewien „ osad”. Taki wystarczający na wynagrodzenie przedsiębiorcy i wydatki rozwojowe stosowne do wypracowanego zysku. „ Górka” powinna pozwalać też na wypłacenie dywidendy.
Jednak często pieniędzy na rachunku nie ma nawet na pokrycie miesięcznych kosztów.
Wystarcza tylko na kilka, kilkanaście dni funkcjonowania. Wielu właścicieli firm przez lata buduje biznes z przekonaniem, że „ jak jest sprzedaż, są faktury, to jest kasa”. Tyle że faktura to nie jest przelew. A dopóki przelewu nie ma – Twoje przedsiębiorstwo pełni dla klientów rolę kredytującego ich banku, który ich utrzymuje. Jednak bez odsetek, zabezpieczenia i wdzięczności z tego tytułu.
Cash flow to nie działka księgowości
Jeśli liczysz, że księgowa zadba o Twoją płynność, to tak, jakbyś liczył, że listonosz przyniesie Ci zysk w kopercie. Płynność finansowa to obszar, o który najczęściej w małej firmie musi zadbać sam właściciel. Nawet jeśli nie lubi liczb, nawet jeśli „ to nie jest jego bajka”. Brak gotówki na firmowych rachunkach nie zaboli księgowej – zaboli przedsiębiorcę.
Nie pozostaje nic innego jak systematyczne monitorowanie stanu środków pieniężnych. Co więcej, konieczne jest prognozowanie przepływów pieniężnych. Z doświadczenia wiem, że w firmach osiągających przychody wyższe niż kilka milionów złotych bez tego nie można się obyć! Nie chodzi przy tym o zaawansowane modele finansowe. Wystarczą proste narzędzia i kilka zdroworozsądkowych zasad postępowania.
smart-magazine. pl
55