Czerwone światło powinno się zapalić, gdy kontrahent w zasadzie się nie targuje i akceptuje wszystkie warunki „ jak leci” z zastrzeżeniem, że nie wspomnimy o zabezpieczeniu ani przedpłacie.
ko poruszymy temat formy zapłaty, rozmowy są nagle przerywane.
Ostatnia grupa to firmy, które dawniej mogły być stabilne, a nawet z nami współpracowały, ale utraciły płynność finansową. Tutaj ostrzeżeniem jest permanentne wydłużanie okresów oczekiwania na zapłatę, które staje się regułą, a nie incydentem.
DJ: Czym jest akredytywa i w jaki sposób eksporterzy mogą proaktywnie wykorzystywać ją jako narzędzie marketingowe lub przewagę konkurencyjną do pozyskiwania nowych rynków?
WM: Akredytywa to, najprościej mówiąc, polisa, która zabezpiecza obie strony transakcji w handlu międzynarodowym. Cały proces polega na tym, że kontrahent zagraniczny, chcąc kupić u nas towar, musi po uzgodnieniu warunków złożyć w swoim banku wniosek o wystawienie dokumentu akredytywy. Bank sprawdza możliwość komunikacji z bankiem eksportera przez system SWIFT, a jeśli nie ma bezpośredniego połączenia, szuka banków pośredniczących. Ważne jest to, że klient zagraniczny musi wykazać się zdolnością kredytową, bo dla banku wystawiającego jest to produkt obarczony ryzykiem.
Kiedy ten etap jest zamknięty, wracamy do doprecyzowania szczegółów: kto, komu i pod jakimi warunkami ma wypłacić środki. Bardzo ważne, by te ustalenia oraz informacja o samym zabezpieczeniu akredytywą znalazły się w kontrakcie handlowym. Następnie bank zagraniczny wystawia dokument i przesyła go do banku w Polsce, który informuje o tym przedsiębiorcę. Akredytywa zawiera konkretne warunki wypłaty, najczęściej wymagając faktury, listu przewozowego czy certyfikatów jakości i pochodzenia. Przy produktach spożywczych mogą to być również świadectwa fitosanitarne czy weterynaryjne. Samo rozliczenie jest proste: eksporter składa komplet dokumentów w swoim banku, ten wysyła je kurierem do banku zagranicznego, a po weryfikacji ich zgodności środki trafiają do polskiej firmy.
Dzięki temu, że obie strony są bezpieczne, akredytywa staje się doskonałym kołem napędowym do pozyskiwania nowych klientów i budowania przewagi konkurencyjnej. W Polsce wiele firm nadal z tego nie korzysta, co świetnie widać w branży rolnej. Producenci oczekują tam przedpłat, klienci terminów odroczonych, a na tej luce korzystają pośrednicy, którzy oferując akredytywy, przejmują klientów końcowych, którzy mogliby kupować bezpośrednio od rolników.
smart-magazine. pl
29