SMART Business 1/2026 | Page 57

być i najczęściej nie jest, jeżeli spojrzy się na niego z pewnego dystansu. Najważniejsze, aby dobrze wystartować, zapewnić zrównoważony rozwój, a potem dobrze sprzedać. Choć to ostatnie nie musi być celem, jeżeli biznes okaże się dobrą inwestycją i będzie gwarantował stopy zwrotu konkurencyjne w stosunku do innych źródeł.
Zgadzam się z tymi, którzy twierdzą, że dla osiągnięcia tych celów potrzebne są: zrozumienie potrzeb rynku, znalezienie sposobu zaspokojenia tych potrzeb z zyskiem dla swojej firmy, zrealizowanie corocznej stopy zwrotu z kapitału na poziomie co najmniej 50 % albo wyżej.
Przedsiębiorcy, do których głównie kieruję swoje słowa, zwykle dokonali już tego pierwszego. Zrozumieli potrzeby rynku, na którym działają. Dowodem są pierwsze miliony przychodów ze sprzedaży wyrobów i usług. Najczęściej mają jednak jeszcze wiele do poprawienia. Ale zwykle jest to już dobry punkt wyjścia do dalszego zarabiania na zaspokajaniu tych potrzeb i rozwijania biznesu.
Czy robią to w sposób efektywny i przynoszący najwyższe możliwe zyski dla przedsiębiorstwa? Nad tym można już oczywiście dyskutować. Zwykle osiągane rezultaty nie są zadowalające z różnych powodów. Czasem jest to brak dostatecznych środków, innym razem brak odpowiedniej wiedzy, czasem zakorzenione przekonania, które ograniczają pole manewru. Nawet w sytuacjach, kiedy istnieje wiele możliwości osiągania przyzwoitego zysku, nie są one należycie wykorzystywane.
Czy dla „ odtrąbienia” sukcesu konieczna jest stopa zwrotu z kapitału na poziomie przekraczającym 50 % w skali roku? Często mam wrażenie, że dla wielu przedsiębiorców niekoniecznie. Albo nie zwracają oni uwagi na ten wskaźnik, albo zadowalają się poziomami znacznie niższymi. Ukontentowani są, że przychody są stosunkowo wysokie, pieniądze pozostają w ruchu, a zarobek kiedyś przyjdzie.
Problem w tym, że kiedy celujemy nisko, zwykle z zadziwiającą precyzją ten poziom osiągamy. Aby poprawić szanse na osiągnięcie znacznie lepszych rezultatów, poprzeczka musi powędrować znacznie wyżej. Musimy pamiętać, że założenie przedsiębiorstwa okupione jest wieloma wyrzeczeniami, a także obarczone dużym ryzykiem. Świadczy o tym wysoki procent małych firm, które albo upadają, albo zostają zlikwidowane bez zwrotu kosztów, jakie zostały poniesione przez założycieli.
Stopa zwrotu bez ryzyka jest osiągana na lokatach bankowych albo z obligacji skarbowych. Nawet duże i stabilne już przedsiębiorstwa uzyskują znacznie wyższy od niej zwrot z kapitału własnego, mierzony jako ROE( Return on Equity) albo ROIC( Return on Invested Capital). Czasem jest to nawet 20 – 30 %. Właściciele małych firm nie powinni zadowalać się takimi poziomami, bo trwałość ich organizacji jest z wielu powodów zagrożona.
Wyższe wymaganie dotyczące znacząco większego zwrotu w porównaniu do dużych podmiotów i spółek notowanych na rynku publicznym wynika z niskich możliwości sprzedaży takiego biznesu po cenach rynkowych. Skoro te szanse są niskie, to bieżą-
smart-magazine. pl
57