SMART Business 2/2026 | Page 67

go wystrzeliła w górę o 25 procent, branża farmaceutyczna urosła aż o 43 procent, sektor rolno-spożywczy wygenerował zwyżkę o 31 procent, a produkcja komputerów, elektroniki i sprzętu elektrycznego skoczyła o 20 procent. To właśnie w tych dynamicznie i szybko rosnących niszach polskie firmy potrafiły znaleźć swoje nowe, lukratywne miejsce, błyskawicznie zastępując powolniejszych i mniej elastycznych graczy z kontynentalnej Europy Zachodniej.
Wielkim sprawdzianem dla brytyjskiego przemysłu pozostaje infrastruktura i szeroko pojęta energetyka. Z jednej strony Wielka Brytania bez wątpienia stała się europejskim liderem zielonej transformacji – od pamiętnego 2016 roku produkcja energii z turbin wiatrowych wzrosła tam o 130 procent, co ostatecznie pozwoliło rządom na historyczne pożegnanie się z systemowym węglem już w 2024 roku. Z drugiej strony ten ekologiczny rozwój brutalnie obnażył bardzo kosztowne wąskie gardła.
Ośrodki wytwarzania czystej energii( skoncentrowane głównie na terenach wietrznej północy Szkocji) wyraźnie rozminęły się geograficznie z południowymi centrami popytu. Koszty samego zarządzania zatorami w niewydolnej i przestarzałej sieci elektroenergetycznej wystrzeliły w kosmos – ze stosunkowo niegroźnych 258 milionów funtów w 2017 roku do 1,83 miliarda funtów w roku 2025. Formalne wyjście decydentów z Londynu z wewnętrznego rynku energii elektrycznej UE( IEM) przyniosło mierzalne straty dla brytyjskich odbiorców – narzucony powrót do mniej efektywnych systemów aukcji jawnych wywołał odczuwalną presję na wzrost hurtowych cen prądu rzędu
0,25-0,7 procent. To jasny sygnał na przyszłość: dla innowacyjnych zagranicznych firm zajmujących się dostawami infrastruktury, technologii sieciowych i systemów zarządczych, to rynek pełen potężnych wyzwań, ale i ogromnych budżetów do szybkiego zagospodarowania.
Usługi i nowoczesne technologie wciąż ratują twarz Korony
Skoro po dziesięciu latach bilans handlu klasycznymi towarami prezentuje się dla gabinetów w Londynie tak uciążliwie, to co właściwie wciąż trzyma brytyjską gospodarkę w światowej ekstraklasie? Odpowiedź brzmi krótko: usługi i wysokie technologie. To właśnie te zaawansowane działy gospodarki niemal w pojedynkę zasypują dziś potężną dziurę strukturalnego deficytu w handlu towarami, który w okresie między 2016 a 2025 rokiem pogłębił się z poziomu 6,7 % do aż 8,0 % krajowego PKB.
Należy zaznaczyć, że choć na rynkach towarowych faktycznie zagościły bezlitosne biurokratyczne tarcia, kontrole i spowolnienia, to brytyjski sektor usług w ogromnej mierze uniknął brexitowych wstrząsów. Wielka Brytania w 2026 roku nadal pozostaje globalnym gigantem w pełni opartym na fachowej wiedzy, technologiach jutra i niezwykle potężnym kapitale operacyjnym. I choć prawdą jest, że część korporacyjnych bankierów i centrów operacyjnych przeniosła się do Paryża, Frankfurtu czy modnego Amsterdamu, Londyn nie oddał swojej finansowej korony. Zjednoczone Królestwo wciąż generuje i odpowiada za 21 procent całego globalnego eksportu w sektorze usług finansowych, nieznacznie ustępując na świecie jedynie
smart-magazine. pl
67