SMART Business 3/2026 | Page 11

Dominik Jańczak: Wielu właścicieli firm produkcyjnych doświadcza bolesnego paradoksu – mają pełen portfel zamówień, rosnące przychody, ale puste konto bankowe. Zjawisko to najczęściej ujawnia się przy skali 10 – 20 milionów złotych obrotu, gdzie rosnące koszty materiałów i maszyn drastycznie obciążają kapitał obrotowy. To moment, w którym skalowanie produkcji zaczyna dosłownie dusić przedsiębiorstwo od wewnątrz. W jaki sposób firmy produkcyjne mogą proaktywnie diagnozować wczesne symptomy utraty płynności, zanim wpadną w spiralę zadłużenia zagrażającą ich dalszemu istnieniu?
Janusz Szyszko: Przyczyny wejścia w spiralę zadłużenia pojawiają się znacznie wcześniej niż sam brak środków pieniężnych. Nie jest to paradoks, tylko czysta arytmetyka. Zysk w sprawozdaniu i środki pieniężne na rachunkach bankowych to dwie oddzielne kwestie. Zysk odnotowujemy w miesiącu sprzedania wyrobów i pokrycia odpowiadających im kosztów. Odpływ środków pieniężnych koniecznych na realizację danych projektów zwykle ma miejsce znacznie wcześniej. Dodatkowa sprzedaż wymaga wydania pieniędzy na materiały i usługi, konieczne jest też opłacenie pracowników. Im większy okaże się przewidywany wzrost sprzedaży, tym więcej pieniędzy będzie zamrożonych w wydatkach.
Wpływy ze sprzedaży firma otrzymuje znacznie później, finansując niespłacone jeszcze należności od klientów. Tym sposobem organizacja, szczególnie produkcyjna, w fazie szybkiego wzrostu może mieć zysk wykazany na papierze, który nie przekłada się na środki pieniężne na rachunkach. Dlatego puste konto bankowe przy pełnym portfelu zamówień to naturalna konsekwencja wzrostu przekraczającego możliwości firmy. Wzrost wysysa środki pieniężne z rachunków, których nie zasiliły jeszcze środki ze sprzedaży.
Księgowość w dotychczasowym kształcie nie ostrzeże właściciela przedsiębiorstwa przed opisanym problemem. Została ona zbudowana przede wszystkim dla wypełnienia obowiązków przedsiębiorstw wobec urzędów. Aby firmy produkcyjne mogły radzić sobie z sytuacją, zanim zbudują księgowość zarządczą, powinny obserwować proste symptomy zbliżających się problemów z płynnością. Przykładowe oznaki to: coraz niższe poziomy gotówki na rachunkach bankowych firmy, linia kredytowa w rachunku bieżącym staje się stałym źródłem finansowania, a stopień jej wykorzystania rośnie, suma należności od klientów systematycznie rośnie, a terminy płatności wydłużają się, terminy realizacji płatności dla dostawców wydłużają się nieformalnie, bez uzgodnienia z dostawcami i bez decyzji zarządu, rośnie poziom zapasów, a na obsłużenie bieżącej produkcji dokonywane są nowe zakupy, zamówienia na produkty rosną szybciej niż spłacane są należności za dostarczone wyroby, podatki opłacane są z kredytu, coraz częściej odracza się płatności składek ZUS i innych zobowiązań cywilno-prawnych.
Nie wszystkie z tych symptomów muszą wystąpić równocześnie. Jeżeli niektóre z nich zaczynają się pojawiać systematycznie, należy uważnie obserwować również inne. smart-magazine. pl
11