bowe. Ekonomiczna interpretacja danych może nastąpić dopiero później, pod wyraźnie sformułowane zapotrzebowanie przedsiębiorcy.
Skutek widać w jednym szczególe, o którym mówi się niewiele, a który sam w sobie mówi wszystko. Polska ustawa dopuszcza wariant kalkulacyjny rachunku zysków i strat – odpowiednik anglosaskiego układu kosztów. W praktyce używa go bardzo niewiele firm, głównie dużych. Dominuje wariant porównawczy, który dla przedsiębiorcy jest mało użyteczny. Nie można z niego otrzymać kosztu wytworzenia produktów i usług. Nie zobaczymy też marży brutto. Podsumowując – nie ma tych wskaźników, które dla przedsiębiorcy powinny być najważniejsze.
Dochodzi do tego słabość rynku kapitałowego i mały udział inwestorów zewnętrznych w przedsiębiorstwach, szczególnie małych i średnich. Nie ma więc presji na ewidencję zarządczą kosztów. Beneficjentem kosztów księgowości, które ponosi firma, są organy państwa, głównie urzędy skarbowe. Konkluzja jest przykra dla przedsiębiorców: nawet jeżeli księgowość w małej firmie działa prawidłowo, rozwiązuje niewłaściwy problem. Korzystny dla instytucji podatkowych, nie dla przedsiębiorcy.
Omawiana luka istnieje od dawna i pewnie długo z nami pozostanie. Należy szukać sposobów na łagodzenie jej skutków i radzenie sobie w takich warunkach, jakie mamy. Doświadczenie w konkurencyjnej gospodarce będziemy zdobywać stopniowo, więc potrzebujemy zwyczajnie więcej czasu. Jednocześnie przedsiębiorcy muszą liczyć na siebie. Ochrona przed skutkami luki systemowej jest po ich stronie i jest w zasięgu ich możliwości. Powinni oni: zbudować równoległą ewidencję funkcjonalną( zarządczą) kosztów w księgach, włączyć do stałej praktyki sporządzanie wariantu kalkulacyjnego rachunku zysków i strat, zbudować kompetencje finansowe w firmie, zaczynając od właściciela i włączając pracowników, zdefiniować zestaw raportów, których potrzebują do efektywnego zarządzania, wybrać kilka własnych KPI i pilnować ich: koszty wytworzenia i marża brutto, zarówno całkowita, jak i po produktach, zleceniach, klientach.
To nie jest lista, którą trzeba realizować w kryzysie. To rzeczy, nad którymi musimy pracować cały czas. Dlatego w metodzie stosowanej przez Navigo Finance jest ona pierwszym krokiem w transformacji finansowej przedsiębiorstwa.
Wiedza o istnieniu luki systemowej jako przyczyny gorszego położenia polskich przedsiębiorców, jak i znajomość koncepcji strefy zapaści finansowej powinny być pomocne polskim firmom w pokonaniu problemów finansowych. Możemy świadomie dążyć do rozwoju mimo wszystko, przygotowując się odpowiednio do procesu skalowania, albo pozostać małym, ale dobrze zorganizowanym i dochodowym przedsiębiorstwem. Najgorzej mają ci, którzy nieświadomi wyzwań „ kręcą” się w kółko w strefie zapaści finansowej.
DJ: Dziękuję za rozmowę.
smart-magazine. pl
17