GOSPODARKA I FINANSE fakcji z dobrze wykonanej pracy. Po drugie z koncentracji na przychodzie jako mierze sukcesu na marżę brutto i gotówkę. I wreszcie po trzecie przedsiębiorca musi przestać opierać się na intuicji, a zacząć analizować dane – z zastrzeżeniem, że intuicja nie jest wroga. Była pomocna, dopóki właściciel widział całość swojej firmy na jednym obrazku. Jednak w pewnym momencie przestaje ona wystarczać.
Mit, o którym mówi pytanie, jest o tyle groźny, że zawiera połowę prawdy. Skalowanie rzeczywiście rozwiązuje problemy, ale tylko w firmie, która ma finanse pod kontrolą. W biznesie, który ich nie kontroluje, skalowanie jest mnożnikiem błędów.
DJ: Na blogu NAVIGO Finance zwraca Pan uwagę na niepokojący makrotrend – w latach 2014 – 2023 liczba aktywnych małych przedsiębiorstw w Polsce spadła o 18 %, podczas gdy systematycznie rosła liczba mikrofirm i dużych graczy. Obwinia Pan za to brak doświadczenia biznesowego oraz tzw. lukę systemową w polskich regulacjach. Małe przedsiębiorstwa zdają się ponosić obecnie największy koszt zmian legislacyjnych. Na czym dokładnie polega ta „ luka systemowa” w polskim prawie i jak właściciele mniejszych spółek mogą się chronić przed jej wpływem?
JS: Na początek drobne sprostowanie: w moim przekonaniu wspomniana luka to efekt dwóch nakładających się czynników. Pierwszy z nich to krótkie doświadczenie w gospodarce rynkowej. Starsze pokolenie rodzimych przedsiębiorców nie miało od kogo przejąć kompetencji kumulowanych w innych krajach przez pokolenia – po prostu ich nie było. Młodsi właściciele firm są już w lepszej sytuacji, ale nadal posiadają zbyt mało źródeł, z których czerpaliby naukę o zarządzaniu finansami.
W większości obszarów działalności przedsiębiorstwa radzą sobie dobrze: produkty i usługi, sprzedaż, procesy operacyjne czy nawet zarządzanie pracownikami. W zarządzaniu finansami jest zdecydowanie gorzej. Nie mieliśmy dobrych wzorców do przejęcia po gospodarce centralnie sterowanej i nie mamy ich nadal.
Czynnik drugi to odpowiedź na pytanie, dla kogo została zaprojektowana księgowość. Przedsiębiorcy bywają zaskoczeni, bo zwykle się nad tym nie zastanawiają. Polskie regulacje są wzorowane na gospodarkach rozwiniętych, ale zostały zaadaptowane tylko częściowo. W krajach o gospodarce rozwiniętej standardy rachunkowości tworzy niezależna organizacja, a głównym beneficjentem sprawozdawczości jest inwestor. Stąd duża szczegółowość i klasyfikacja funkcjonalna kosztów – koszt sprzedanych produktów, koszty sprzedaży oraz koszty ogólnego zarządu. Również systemy księgowe tworzone są pod taką klasyfikację. Właściciel firmy dostaje z systemu to, co polski przedsiębiorca musi z ksiąg wydobyć ręcznie, a nie zawsze jest to możliwe.
W Polsce Krajowe Standardy Rachunkowości są pomocnicze wobec ustawy o rachunkowości, tworzone przy Ministerstwie Finansów, a nadrzędna jest zgodność z przepisami prawa i dokumentacją. Beneficjentem jest państwo reprezentowane przez urzędy skar-
16
# 3 wrzesień 2026