W poprzednich kryzysach jednym z narzędzi pozwalających łagodzić niedobory były strategiczne zapasy ropy. Tym razem ten bufor wygląda znacznie słabiej – jeżeli podaż zostanie ponownie ograniczona, możliwości szybkiego zasypania luki są mniejsze niż wcześniej.
To właśnie tutaj zaczyna się jednak najważniejsze rozróżnienie. W przypadku ropy zakłócenie może okazać się przejściowe. W łagodniejszym scenariuszu przepustowość saudyjskiego rurociągu miałaby częściowo wrócić w ciągu kilku tygodni. W scenariuszu bardziej pesymistycznym pełna przerwa potrwałaby około sześciu tygodni. W obu przypadkach autorzy analizy traktują obecne zakłócenie jako wydarzenie czasowe, a nie trwałą utratę zdolności podażowych.
Stąd też prognoza zakładająca stopniowe uspokojenie rynku. Średnia cena Brent ma wynieść 88 USD za baryłkę w III kwartale oraz 87 USD w IV kwartale 2026 r., a w 2027 r. spaść do 76 USD. Oczywiście jest to scenariusz bazowy. Gdyby zakłócenia w eksporcie z Arabii Saudyjskiej się przedłużyły, a rynek nie otrzymał dodatkowego wsparcia ze strony rezerw, ceny mogłyby utrzymywać się bliżej 100 USD za baryłkę.
Rezerw jest mniej, więc pole manewru też się kurczy
W poprzednich kryzysach jednym z narzędzi pozwalających łagodzić niedobory były strategiczne zapasy ropy. Tym razem ten bufor wygląda znacznie słabiej. Tempo poboru z amerykańskich rezerw spadło do około 0,3 mln baryłek dziennie, a ich poziom pozostaje blisko najniższych wartości od dziesięcioleci. Jednocześnie Japonia i Korea Południowa odbudowują własne zapasy zamiast je uszczuplać. To zmienia układ sił na rynku. Jeżeli podaż zostanie ponownie ograniczona, możliwości szybkiego zasypania luki są mniejsze niż wcześniej.
Z drugiej strony działa mechanizm, który sam ogranicza skalę kryzysu: popyt. Wysokie ceny zaczynają tłumić zapotrzebowanie, szczególnie w Azji. Prognoza zakłada spadek globalnego popytu na ropę o 2,5 mln baryłek dziennie w 2026 r. W praktyce oznacza to, że rynek sam zaczyna reagować na wysokie ceny. Im dłużej są one utrzymywane, tym mocniej konsumenci i przedsiębiorstwa ograniczają zakupy, zużycie i produkcję.
Z gazem jest znacznie trudniej
Jeżeli ropa daje przynajmniej kilka możliwości zmiany tras transportu, rynek LNG ma znacznie mniej przestrzeni do manewru. Załadunki skroplonego gazu przechodzące przez Cieśninę Ormuz od dwóch miesięcy utrzymują
smart-magazine. pl
19