Problemem staje się nie tylko dostępność surowca, ale również możliwość jego przerobu. Globalne nakłady na rafinerie mają w tym roku spaść o 15 % rok do roku, a moce przerobowe mają zwiększać się jedynie nieznacznie aż do 2040 r.
Do tego dochodzi czynnik znacznie trudniejszy do naprawienia w krótkim terminie: inwestycje. Globalne nakłady na rafinerie mają w tym roku spaść poniżej 40 mld USD, czyli o 15 % rok do roku. Moce przerobowe mają natomiast zwiększać się jedynie nieznacznie aż do 2040 r. To oznacza, że normalizacja cen ropy może przyjść szybciej niż normalizacja cen paliw.
Najpierw transport, rolnictwo i budownictwo
Gdy kryzys trwa przez kilka miesięcy, jego skutki przestają ograniczać się do wykresów cen energii. Od marca do sierpnia importerzy paliw kopalnych zapłacili szacunkowo około 330 mld USD więcej, niż wynikałoby z cen terminowych notowanych przed wojną. Dodatkowy koszt rozkładał się mniej więcej po równo między ropę i produkty naftowe.
Najbardziej podatne są sektory, które mają niewiele szybkich alternatyw. Olej napędowy pozostaje kluczowy dla transportu ciężarowego, rolnictwa, górnictwa i budownictwa. To właśnie tam zastąpienie tradycyjnych paliw jest dziś najtrudniejsze, szczególnie w transporcie dalekobieżnym.
Kolejnym kanałem jest przemysł petrochemiczny i nawozowy. Państwa Zatoki Perskiej odpowiadają za ponad 40 % światowego eksportu siarki i około 20 % eksportu amoniaku oraz nawozów azotowych. Problemy energetyczne zaczynają więc przechodzić również na produkcję żywności. Tutaj koszty kumulują się na kilku etapach: nawozy, paliwo do maszyn, nawadnianie, chłodnictwo, opakowania i transport.
W pierwszej reakcji przedsiębiorstwa nie przebudowują jednak całych modeli produkcji. Zużywają zapasy, ograniczają produkcję, sięgają po droższe surowce i – tam, gdzie jest to możliwe – przesuwają część kosztów na klientów. Dopiero później zaczyna się prawdziwa zmiana strukturalna.
Inflacja dopiero przechodzi przez gospodarkę
Część kosztów energii konsumenci odczuwają niemal natychmiast. Inne pojawiają się dopiero po kilku miesiącach. Paliwa należą do pierwszej kategorii. W Stanach Zjednoczonych benzyna odpowiadała za ponad jedną trzecią sierpniowego wzrostu CPI. Średnia cena paliwa ma w 2026 r. zmierzać w kierun-
smart-magazine. pl
21