SMART Business 3/2026 | Page 39

rozsypał – tylko kilka miesięcy później i generując nieporównywalnie wyższe koszty.
Takie historie pokazują jedną rzecz bardzo wyraźnie – problem nie leży w kompetencjach ludzi, tylko w warunkach, w jakich mają je wykorzystywać. Emocji i odporności psychicznej nie możemy już traktować jak „ miękkiego dodatku”. To dziś twarda kompetencja operacyjna. Mówimy o emotional fitness – sprawności emocjonalnej, która coraz częściej decyduje o tym, czy organizacja realnie działa, czy tylko utrzymuje pozory działania.
Architektura ciszy, czyli dlaczego wyłączamy zaangażowanie?
Jeśli spojrzymy na najnowsze dane, widać wyraźnie, że to nie jest tylko kwestia zmęczenia. Coraz częściej mamy do czynienia z czymś głębszym – stopniowym wycofywaniem się pracowników. Według naszego badania „ Zaangażowanie 2025” aż 40 % pracujących Polaków czuje się przytłoczonych obowiązkami. Jeszcze bardziej niepokojące jest to, że 34 % nie ma w sobie gotowości, by powiedzieć przełożonemu: „ to jest za dużo”.
To nie bierze się znikąd. To efekt środowiska, w którym funkcjonujemy na co dzień. Badania profesor Amy Edmondson z Harvard Business School pokazują: tam, gdzie brakuje bezpieczeństwa psychologicznego, ludzie zaczynają się autocenzurować. Nie mówią, co myślą, bo kalkulują ryzyko. A to oznacza jedno – firmy tracą dostęp do wiedzy, którą mają tuż obok, w swoich zespołach.
Środowisko, które uczy milczenia
Współczesne organizacje funkcjonują dziś w permanentnej zmianie. Presja efektywności, niepewność gospodarcza, automatyzacja, reorganizacje i chroniczne przeciążenie powodują, że coraz więcej pracowników działa w trybie przetrwania. W takim środowisku ludzie bardzo szybko uczą się kalkulować ryzyko. Czy warto zgłosić problem? Czy warto zakwestionować decyzję? Czy warto powiedzieć, że projekt jest nierealny? Coraz częściej odpowiedź brzmi: nie.
Widzimy dziś wyraźny wzrost zjawiska job huggingu – pracownicy trzymają się swoich ról i stają się skrajnie zachowawczy. Przestają zgłaszać innowacyjne pomysły czy wskazywać błędy, bo każda inicjatywa oznacza ryzyko. To tryb przetrwania, w którym pracownik robi dokładnie tyle, ile musi. Ani trochę więcej.
Efekt? Spada zaangażowanie. Obecnie notujemy najniższe wskaźniki od czasów pandemii. Nasze badania pokazują, że dziś 33 % pracowników znajduje się całkowicie poza kręgiem zmotywowanych. Dane Gallupa są jeszcze bardziej alarmujące – w Polsce realnie zaangażowanych jest tylko 7 % pracowników, podczas gdy dwa lata temu było to 14 %.
Do tego dochodzi głęboki kryzys przywództwa. Aż 43 % badanych nie ma zaufania do decyzji kierownictwa, a 42 % jest przekonanych, że ich głos i tak nie jest uwzględniany w procesach decyzyjnych. Ludzie przestają mówić nie dlatego, że stracili zdolność analizy sytuacji. Milczą dlatego, że z ich rachunku zysków i strat jasno wynika, iż mówienie prawdy po prostu się nie opłaca.
Ekonomia strachu – ile kosztuje nas potakiwanie?
Zarządy często błędnie diagnozują organizacyjną ciszę, odczytując ją jako wskaźnik sprawnego zarządzania, podczas gdy w rze-
smart-magazine. pl
39