zasobów i zarządzania własną energią w czasie. Dziś te kompetencje stają się równie ważne dla codziennego funkcjonowania jak kompetencje techniczne czy eksperckie.
Badania jednoznacznie dowodzą, że osoby o wysokim wskaźniku asertywności osiągają znacznie wyższy poziom satysfakcji z pracy. Dlaczego? Ponieważ potrafią odzyskać poczucie wpływu na swoją rzeczywistość. Generują wyższą efektywność przy jednoczesnym obniżeniu poziomu stresu. Problem polega na tym, że system edukacji, a później większość programów onboardingowych w korporacjach, uczy posłuszeństwa i „ dowożenia” za wszelką cenę, a nie mądrego zarządzania konfliktem czy optymalizacji napięcia.
Pytanie brzmi więc: czy firmy są gotowe na pracowników, którzy potrafią powiedzieć „ nie”? Dojrzałe organizacje rozumieją, że asertywna odmowa pracownika nie jest zagrożeniem dla firmy. Jest próbą ochrony jej najcenniejszych zasobów: czasu, jakości i zdrowia ludzi.
oczekują coraz wyższej efektywności i innowacyjności. Z drugiej strony zarządzają pracownikami, którzy bez wykształconej sprawności emocjonalnej osuwają się w apatię, job hugging i chorobowe.
Liderzy, którzy podejmują dziś najlepsze decyzje, to wcale nie ci, którzy mają najczęściej rację. To ci, którzy potrafią zbudować środowisko, w którym prawda – o błędach, o zmęczeniu, o absurdalnych procesach – ma odwagę i przestrzeń, by wybrzmieć, zanim będzie za późno. Alternatywą jest biznes, w którym wszyscy uśmiechają się i zgadzają, podczas gdy statek powoli nabiera wody i w ciszy zaczyna tonąć. Osobisty komfort milczenia w krótkiej perspektywie staje się gwarancją długoterminowej, organizacyjnej porażki. Najwyższy czas wyjść z cienia i zacząć trudne rozmowy, zanim milczenie zespołu znajdzie swoje ostateczne odzwierciedlenie w twardym rachunku zysków i strat, decydując o przetrwaniu firmy na rynku.
To zresztą element przywództwa służebnego – pozwolić pracownikowi na własne zdanie i traktować je na równi ze swoją opinią. A co z firmami, które wciąż oczekują od zespołów wyłącznie potakiwania? Muszą one jak najszybciej zrozumieć, że w obecnych realiach milczący pracownik to tykająca bomba. Najcenniejszym talentem w organizacji nie jest już ten, kto bezrefleksyjnie „ dowozi”, lecz ten, kto potrafi otwarcie, szybko i asertywnie się komunikować, chroniąc tym samym projekt przed katastrofą.
Czas na zmianę paradygmatu
W organizacjach zachodzi potężne starcie. Z jednej strony firmy poddane presji rynkowej
Magdalena Pietkiewicz
CEO, Enpulse smart-magazine. pl
41