INWESTOWANIE
Private banking to zdecydowanie za mało
Od przeszło dwudziestu lat towarzyszę najzamożniejszym Polakom w podejmowaniu decyzji dotyczących ochrony i pomnażania ich majątku. Przez ten czas przekonałam się, że klasyczne rozwiązania private bankingu rzadko są wystarczające dla osób, które muszą zarządzać dużym kapitałem. Dlaczego? Bo tu nie chodzi o stopy zwrotu czy o procenty z inwestycji, chociaż i te w private bankingu zostawiają dużo do życzenia. W świecie ludzi majętnych znacznie ważniejsze okazują się bezpieczeństwo, czas, emocje i … spokojna codzienność.
Private banking w Polsce bywa przedstawiany jako najwyższa, wręcz luksusowa, forma obsługi klienta. Na papierze wygląda to imponująco: dedykowany opiekun, który ma rozumieć wszystkie potrzeby, dostęp do „ ekskluzywnych” produktów, zaproszenia na kolacje w zamkniętym gronie czy wydarzenia zarezerwowane jedynie dla wybranych. Całość buduje wrażenie wyjątkowości – poczucie, że klient staje się częścią elitarnego świata.
Kiedy jednak przyjrzymy się temu z bliska, okazuje się, że pod eleganckim opakowaniem wciąż kryją się słabości systemu. Z jednej strony polskie banki są nadal bardzo drogie, z drugiej – usługi bankowe nie zawsze służą
94 # 4 wrzesień 2025