Niezależny doradca nie jest związany umową lojalnościową z jednym bankiem. Może korzystać z ofert wielu instytucji, wybierać najlepsze rozwiązania w różnych jurysdykcjach, łączyć elementy prawne, podatkowe i inwestycyjne. Działa jak architekt – projektuje całą konstrukcję majątku, a nie tylko jego wycinek.
realizacji interesów klienta, a zdecydowanie częściej samego banku.
Dlaczego usługi są drogie?
Polskie banki, ze względu na polską mentalność, która całe szczęście odchodzi powoli w przeszłość, zawsze wykorzystywały obawy Polaków przed trzymaniem pieniędzy za granicami kraju. Przez to opłaty związane z zarządzaniem pieniędzmi najzamożniejszych osób nad Wisłą są w naszych bankach nadal wyższe niż za granicą. Nawet jeśli one spadają, to ze względu na zwiększoną konkurencję zagraniczną, np. w Szwajcarii czy w Luksemburgu. Tam opłaty cały czas porównywalnie wypadają korzystniej, niż opłaty w bankach w Polsce.
Konflikt interesów? W banku? Jak to?
Ano tak. Wystarczy spojrzeć na strukturę dochodów banku. Bank zarabia na prowizjach i marżach. Doradca klienta – choćby najbardziej kompetentny i zaangażowany – działa w ramach polityki instytucji. Jego zadaniem jest promowanie produktów inwestycyjnych przedstawionych mu w banku, który jest jego pracodawcą. Nie ma motywacji( a w Polsce nawet możliwości) poszukiwania obiektywnie najlepszych rozwiązań dla swojego klienta. Często sposób wynagradzania takiego sprzedawcy zależy od wyników sprzedaży produktów banku.
Może się zdarzyć, że klient dostanie pięknie zaprezentowany fundusz obligacji czy produkt strukturyzowany, opakowany jako „ ekskluzywny” i „ szyty na miarę”. W praktyce może się okazać, że jest to instrument korzystny przede wszystkim dla banku, a faktycznie taką samą lub podobną inwestycję można zrobić na rynku taniej. Opłaty są ukryte w prospektach, ryzyka minimalizowane w narracji sprzedażowej, a prawdziwy koszt inwestycji ujawnia się dopiero po latach.
Pamiętam rodzinę, która zgłosiła się do mnie przekonana, że ich bank „ ogarnia” całość spraw w ramach private bankingu, ale po wielu kontaktach z opiekunem okazało się, że sami mają decydować o tym, jakie instrumenty finansowe kupić, a przecież oni niewiele o tym wiedzą. Bank w tym momencie pobierał opłatę management fee w okolicach 1 %.
smart-magazine. pl
95