Planowanie, budżetowanie czy prognozowanie mogą być robione w bardzo złożonych modelach. Dla potrzeb małego przedsiębiorstwa można je jednak uprościć.
Przez kilka lat bezpośrednio uczestniczyłem w tworzeniu budżetów. To zawsze duże wyzwanie. A jednocześnie okazja do dokładnego poznania przedsiębiorstwa z matematycznego punktu widzenia po rozpisaniu go na wiele elementów składowych. Zawsze znajdzie się jednak jakieś „ ale”. Wielokrotnie zastanawiałem się, dlaczego poświęcamy uwagę tym wszystkim liczbom, kiedy tak naprawdę jedynie 20 % z nich realnie tworzyło biznes. Później uczestniczyłem przez cały rok w działaniach, co do których decyzja zapadła już w fazie budżetowania.
Niektóre aktywności i wydatki nie były wdrażane dlatego, że nie zmieściły się w budżecie. Choć ich podjęcie w ciągu roku było potrzebne i uzasadnione. Inne rzeczy wdrażano, mimo że nie były konieczne, ale środki na nie w budżecie zostały zarezerwowane. W dużej organizacji takie sformalizowanie jest często potrzebne. Bez niego pewnie trudno byłoby spiąć biznes w jedną całość i zapanować nad jego funkcjonowaniem.
Planowanie działalności jest jednym z obszarów, który powinien być szczególnie starannie skorelowany z fazą rozwoju przedsiębiorstwa. Brak dostosowania powoduje, że aspekt ten jest albo słabo zintegrowany z przedsiębiorstwem i mało użyteczny, albo nie funkcjonuje zupełnie. Nie mówiąc o tym, że poświęcony na niego czas jest w dużym stopniu zmarnowany.
Zignoruj budżetowanie, naucz się prognozowania
Budżet jest pozwoleniem na wydawanie pieniędzy. Prognoza jest mapą drogową do budowania rentowności. U przedsiębiorców, którzy przechodzą albo niedawno przeszli przez pierwsze fazy rozwoju, działanie jest ważniejsze niż gadanie. Ciągle są przedsiębiorczymi ludźmi, którzy niezbyt chętnie wchodzą w biurokratyzację działalności charakterystyczną i potrzebną w większych organizacjach.
Jednak jeżeli aspirują do tego, aby ich przedsiębiorstwa rosły, muszą wprowadzać do firmy nowe elementy, w tym trochę biurokracji. Aby plany i prognozy zadziałały, muszą iść ręka w rękę z realizacją. Nie mogą być oderwane od życia, powinny pozostać z nim spójne.
Przedsiębiorca nie potrzebuje budżetu w takim znaczeniu, w jakim jest on pojmowany w większych podmiotach. Tam często omawiane dokumenty są zwyczajną licencją na wydawanie pieniędzy, a nie mapą drogową prowadzącą do ich zarabiania. Nie są dostatecznie elastyczne, jeśli chodzi o zmieniające się warunki biznesowe. Większość firm potrzebuje dobrego modelu biznesowego dla swojego przedsiębiorstwa i prognoz, na podstawie których będą gotowe efektywnie działać.
Można mieć budżet na czynsz, ponieważ on się nie zmienia. Trudno o budżet
smart-magazine. pl
41