SMART Business 5/2025 | Page 83

inwestycji i kompetencji. Ale aby przekuć to w twardą przewagę, musimy przestać mylić narzędzie z celem: wdrażamy chmurę, integracje, automatyzację i – tam, gdzie ma to sens – AI po to, by skrócić lead time, obniżyć koszty jakości, zwiększyć OEE, poprawić trafność prognoz, przyspieszyć czas wdrożenia rozwiązań. Same wdrożenia bez „ why” i bez zmian w procesach skończą w najlepszym razie jako lepiej sformatowane tabele.
Czy zatem „ pożegnaliśmy” Excela? Nie – i nie musimy. Excel pozostanie świetnym narzędziem na pograniczu procesu analitycznego: do szybkiej eksploracji czy analizy ad-hoc. Ale rdzeń raportowania, planowania i decydowania powinien opierać się na zintegrowanych, kontrolowanych źródłach danych, automatycznych przepływach i spójnym modelu informacji. Tylko wtedy cyfryzacja i automatyzacja przestaną być „ kosztowną kosmetyką”, a zaczną generować innowacyjne rezultaty: krótszy cykl produkcyjny, niższy koszt jednostkowy, mniejszą zmienność, lepsze doświadczenie klienta. I to jest miara dojrzałości, na której warto budować – nie to, czy mamy „ AI w firmie”, ale o ile lepiej dowozimy cele biznesowe, bo dane i procesy wreszcie grają do jednej bramki.
Technologia, fundusze czy ludzie? Największe hamulce rozwoju
Jak już wcześniej wspomniałem, od lat obserwuję i współtworzę transformacje procesowe oraz projektowe w polskich i międzynarodowych firmach. Zadaję sobie często pytanie: co tak naprawdę stanowi największą barierę w rozwoju organizacji? Czy jest to brak nowoczesnych technologii, czy może ograniczony dostęp do finansowania? A może to właśnie ludzie – ich mentalność, nawyki i sposób zarządzania?
Z mojego doświadczenia odpowiedź jest jednoznaczna: największym hamulcem są ludzie. Technologia w dzisiejszych czasach jest coraz tańsza, coraz bardziej dostępna i relatywnie prosta we wdrożeniu. Nie trzeba inwestować w gigantyczne, kompleksowe i wieloletnie projekty IT, które jeszcze dekadę temu stanowiły barierę nie do przejścia. Wręcz przeciwnie – dzięki rozwojowi chmury, integracji API i gotowych modeli analitycznych bazujących na sztucznej inteligencji możliwe stało się szybkie budowanie rozwiązań szytych na miarę. Dane można przenosić pomiędzy systemami niemal w czasie rzeczywistym, a ich analiza jest w zasięgu nawet średnich firm.
Fundusze także przestały być problemem. W dobie rozwiązań SaaS i modelu subskrypcyjnego koszty narzędzi cyfrowych mogą być pokrywane bezpośrednio z oszczędności, jakie one generują. W praktyce oznacza to, że wdrożenie zwraca się często w ciągu kilku miesięcy – albo poprzez redukcję kosztów w procesach, albo dzięki dodatkowym przychodom wypracowanym dzięki lepszej organizacji i automatyzacji. Piszę to na podstawie twardych danych pozyskanych dzięki wdrożeniom, jakie prowadzę na rzecz klientów w startupie, który założyłem wraz z dwoma partnerami kilka miesięcy temu. Wdrożone narzędzia, a raczej integracje pomiędzy systemami klientów w obszarze zarządzania sprzedażą, zarządzania projektami oraz optymalizacji procesów biznesowych nie tylko usprawniają codzienną pracę, lecz także realnie poprawiają wynik finansowy organizacji.
smart-magazine. pl
83