FIRMOWA MOBILNOŚĆ
Założenia programu „ NaszEauto”:
Budżet i źródło finansowania: 1,6 mld zł z Krajowego Planu Odbudowy( KPO), z terminem wykorzystania środków do czerwca 2026 r. Beneficjenci: Osoby fizyczne( w tym posiadacze Karty Dużej Rodziny) oraz jednoosobowe działalności gospodarcze( JDG). Wykluczono podmioty prawne( np. spółki, floty korporacyjne). Maksymalne wsparcie: Do 40 000 zł, w skład którego wchodzą: Kwota bazowa: 18 750 – 30 000 zł( w zależności od statusu beneficjenta). Premia za złomowanie: 5 000 – 10 000 zł( za zezłomowanie auta spalinowego). Premia za niski dochód: Do 11 250 zł( dla osób fizycznych z dochodem ≤135 000 zł brutto). Kwalifikowane pojazdy: Nowe samochody elektryczne kategorii M1( osobowe) z przebiegiem ≤6 000 km i ceną ≤225 000 zł netto. Dopuszczalne są auta demonstracyjne, ale tylko niezarejestrowane.
dostawczaków kategorii N1 to kolejna rysa na szkle. W kraju, gdzie e-commerce rośnie w dwucyfrowym tempie, powszechny widok na drodze elektrycznego busa czy furgonetki wciąż pozostaje marzeniem.
Jedynym promykiem nadziei dla biznesu są jednoosobowe działalności. Dla nich leasing z dotacją to całkiem dobre rozwiązanie biletu – można odliczyć VAT i obniżyć koszty. Ale czy mikroprzedsiębiorcy zastąpią siłę nabywczą korporacji? Eksperci kręcą głowami.
Czy Unia wykaże się zrozumieniem?
W tle wisi pytanie o zgodę Brukseli. 1,6 mld zł z Krajowego Planu Odbudowy trzeba wydać do czerwca 2026 r., a na razie tempo wykorzystania środków przypomina jazdę na wstecznym biegu. W pierwszym miesiącu złożono zaledwie 1,3 tys. wniosków – to kropla w morzu potrzeb. Jeśli program się nie rozkręci, Polska może nie tylko stracić szansę na czystsze powietrze, ale też zwrócić unijne środki. A to już scenariusz, przy którym nawet najwięksi sceptycy elektromobilności poczuliby gęsią skórkę.
Ministerstwo Klimatu zapowiada poprawki programu. Może przed wakacjami 2025 r. zostanie on poszerzony o busy i dostawczaki? Może firmy poza JDG wrócą do gry? Na razie „ NaszEauto” przypomina elektryczny koncept car – ładnie wygląda na salonie, ale nie ma jeszcze wszystkich podzespołów. Czy zdąży się zmienić w pełnoprawny środek transportu, zanim skończą się unijne pieniądze? I czy ktokolwiek w Polsce naprawdę wierzy, że elektromobilność da się zbudować bez biznesu?
Jedno jest pewne: w tej grze o zieloną przyszłość stawka jest wysoka. A czasu na przegrupowanie – jak baterii w zimie – wciąż ubywa.
92 # 1 marzec 2025