LUDZIE I BIZNES niśmy oszczędzać na niczym, jeśli chcemy utrzymać jakość. Klient musi dostać bardzo dobrą usługę. A dobra usługa – niestety – musi kosztować.
Oczywiście trzeba pilnować kosztów. Należy patrzeć na efektywność operacyjną, kontrolować wydatki, liczyć każdy procent. Ale nie można obniżać jakości, bo klient to natychmiast zauważy. W hotelarstwie nie ma drogi na skróty.
Nie można też oszczędzać na ludziach. W hotelu nie ma zbędnych etatów. Gdybyśmy mogli zwolnić jedną osobę bez szkody dla jakości – zrobilibyśmy to. Ale nie możemy. Wystarczy, że zabraknie takiej osoby w newralgicznym miejscu, a jakość usługi natychmiast spada.
Podsumowując: optymalizacja – tak. Kontrola kosztów – tak. Ale nie kosztem jakości i nie kosztem ludzi. Bo w hotelarstwie wszystko zaczyna się i kończy na jakości usługi.
DJ: Hotel Mazurkas od lat pozycjonuje się jako lider w segmencie konferencyjnym i eventowym, co wymaga zupełnie innego podejścia do zarządzania niż w przypadku typowych hoteli turystycznych. W dobie pracy hybrydowej i spotkań online fizyczna przestrzeń do networkingu nabiera nowej wartości, ale też stawia wyższe wymagania przed kadrą zarządzającą. Przedsiębiorcy często zastanawiają się, jak dywersyfikować przychody, by nie zależeć tylko od obłożenia łóżek. Jaką rolę w nowoczesnym modelu biznesowym odgrywają usługi komplementarne, takie jak catering czy profesjonalna organizacja kongresów? Czy w dzisiejszych czasach hotel może jeszcze pozwolić sobie na bycie „ tylko” obiektem noclegowym, czy też musi stać się wielofunkcyjnym hubem biznesowym, by zachować płynność finansową przez cały rok?
AB: W dzisiejszych realiach hotel nie może być wyłącznie obiektem noclegowym. Konieczna jest dywersyfikacja. My postawiliśmy na nią już na samym początku działalności, tworząc nieformalną Grupę Mazurkas. Obok hotelu i centrum konferencyjnego rozwinęliśmy catering bankietowy – na bardzo wysokim poziomie, na pięć, sześć gwiazdek – jeśli można tak powiedzieć. Stawiamy na wyjątkowość – bankiet ma być przeżyciem, a nie tylko kolacją. Musi być odpowiedni wygląd potraw, musi być ceremonia, element zaskoczenia, coś gastronomicznego, co zostaje w pamięci gości na lata.
Robimy realizacje na 500, 700, 1000, 2000 osób. Duże bankiety, wielkie widowiska, pikniki – szczególnie w sezonie wiosenno--jesiennym. To jest nasza specjalizacja i to działa. Oprócz tego mamy biuro podróży i własny transport – autokary, mikrobusy, limuzyny. I to się wszystko uzupełnia. Jeśli biuro podróży organizuje kongres, hotel zapewnia noclegi i przestrzeń. Catering obsługuje wydarzenie. Transport dowozi gości. Kiedy jeden segment ma trudniejszy okres, drugi może funkcjonować lepiej. I jakoś to się wszystko wyrównuje. Gdybyśmy mieli tylko hotel, byłoby nam znacznie trudniej przetrwać kryzysy.
DJ: Automatyzacja i AI wchodzą do hoteli szerokim łukiem – od check-inu w aplikacji po chatboty obsługujące gości. Jednak w segmencie premium to wciąż człowiek
12 # 1 marzec 2026