INWESTOWANIE w porównaniu z rzeczywistymi potrzebami demograficznymi. Znalezienie odpowiedniego miejsca dla rodziców dzisiejszych 50- i 60-latków jest niezwykle trudne i kosztowne. Koszt takiej opieki może sięgać nawet 25 tys. zł miesięcznie. Niewiele osób może sobie na to pozwolić.
Jednocześnie zmieniają się oczekiwania samych seniorów. Coraz częściej nie chodzi wyłącznie o klasyczny dom opieki. Rosnąca grupa osób starszych poszukuje mieszkań zapewniających samodzielność, prywatność i komfort życia, ale jednocześnie oferujących dostęp do usług medycznych, rehabilitacyjnych czy opiekuńczych. Często myślą o tym już 50- i 60-latkowie, widząc, z czym muszą się mierzyć przy organizacji opieki dla swoich rodziców.
To właśnie dlatego rynek senior living rozwija się dziś w kilku równoległych modelach. Pierwszy to klasyczne domy opieki i zakłady opiekuńczo lecznicze, gdzie funkcja mieszkaniowa podporządkowana jest opiece medycznej. Drugi model to assisted living, czyli mieszkania serwisowane dla relatywnie samodzielnych seniorów – z monitoringiem, wsparciem pielęgniarskim, rehabilitacją czy dodatkowymi usługami. Trzeci kierunek to tzw. inwestycje age friendly, czyli mieszkania projektowane z myślą o osobach starszych: bez barier architektonicznych, z odpowiednią komunikacją, szerokimi ciągami pieszymi i rozwiązaniami zwiększającymi bezpieczeństwo.
To właśnie modele pośrednie – pomiędzy klasycznym mieszkaniem a domem opieki – wydają się dziś najbardziej perspektywiczne. W praktyce coraz więcej seniorów nie chce rezygnować z niezależności, ale jednocześnie potrzebuje wsparcia w codziennym funkcjonowaniu. Dlatego w wielu krajach Europy Zachodniej senior living przestał być wyłącznie częścią rynku opieki zdrowotnej, a stał się pełnoprawnym segmentem nieruchomości mieszkaniowych.
Polska prawdopodobnie będzie podążała w tym samym kierunku. Widać to już dziś po pierwszych większych projektach i operatorach rozwijających segment senior living oraz mieszkań serwisowanych dla seniorów, takich jak Angel Care, ReVital czy PRESTIA. To nadal relatywnie młody rynek, ale coraz wyraźniej widać próbę budowania modeli łączących funkcję mieszkaniową z opieką, rehabilitacją i usługami wspierającymi codzienne funkcjonowanie seniorów.
Dlaczego inwestorzy interesują się omawianymi segmentami?
Z punktu widzenia inwestora prywatne akademiki i senior living mają jedną wspólną cechę: bardzo silny i przewidywalny fundament popytowy. W obu przypadkach demografia działa praktycznie jak długoterminowy wskaźnik rynku. Liczba studentów może się zmieniać w krótkim terminie, ale potrzeba miejsc do życia w dużych miastach akademickich pozostanie wysoka jeszcze przez wiele lat.
W przypadku seniorów przewidywalność jest jeszcze większa – proces starzenia się społeczeństwa to mechanizm nieodwracalny. To sprawia, że inwestorzy coraz częściej traktują te segmenty jako bardziej odporne na wahania koniunktury niż część klasycznych aktywów komercyjnych.
Dodatkowo aktywa „ living” generują relatywnie stabilne przepływy pieniężne i po-
104 # 3 wrzesień 2026