SMART Business 3/2026 | Page 81

Mimo atrakcyjności cenowej staje się on pojazdem wyraźnie bardziej kompletnym.
ZS urósł, ale nadal pozostał kompaktowy
Nowa stylistyka jest spokojniejsza niż wcześniej. Mniej tu agresywnych linii, więcej zaokrągleń, smuklejsze reflektory i długa maska zakończona charakterystycznym przodem z dużym grillem. Samochód w kolorze Emerald Green, który testowałem, dobrze podkreśla tę zmianę. Zieleń wyraźnie odwołuje się do brytyjskiej historii marki i stylistycznie pasuje do ZS-a znacznie lepiej, niż można byłoby oczekiwać po niedrogim crossoverze.
Zmieniły się również wymiary. Samochód ma około 4,43 m długości, a rozstaw osi zbliża się do 2,6 m. Nadal nie jest więc dużym SU- V-em, ale rozciągnięcie konstrukcji dało zauważalny efekt we wnętrzu. Z tyłu jest dużo miejsca na nogi, kolana i nad głową, dzięki czemu drugi rząd nie sprawia wrażenia przestrzeni przygotowanej wyłącznie dla dzieci. Pewnym ograniczeniem jest wysoko poprowadzona podłoga pod przednimi siedzeniami, która zmniejsza przestrzeń na stopy, ale nawet na dłuższej trasie miejsca nie brakuje. Są również nawiewy dla pasażerów z tyłu, złącze USB i mocowania Isofix.
ZS zachował przy tym typowe cechy crossovera. Prześwit wynosi około 16,1 cm, dolne części nadwozia chronią plastikowe nakładki, a drzwi osłaniają próg, dzięki czemu łatwiej uniknąć zabrudzenia nogawek podczas wsiadania. Nie ma natomiast możliwości zamówienia napędu na cztery koła. To samochód zdecydowanie bardziej miejski i drogowy niż terenowy.
Hybryda nie musi być mniej praktyczna
Jednym z większych pozytywnych zaskoczeń jest bagażnik. Ma 443 litry pojemności, czyli nawet nieco więcej niż w poprzednim
smart-magazine. pl
81