SMART Business 3/2026 | Page 84

FIRMOWA MOBILNOŚĆ
To szczególnie istotne dlatego, że nie mówimy o powolnym samochodzie podporządkowanym wyłącznie oszczędności. Moc 197 KM daje bardzo dobrą reakcję podczas ruszania i wyprzedzania. W ruchu miejskim natychmiast dostępny moment silnika elektrycznego jest wręcz jedną z najbardziej zauważalnych cech samochodu. Jednostka spalinowa dołącza później i przy większym zapotrzebowaniu na moc, ale jej praca została zestrojona na tyle płynnie, że nie pojawia się charakterystyczne dla części hybryd długotrwałe wycie silnika na wysokich obrotach. Ta kombinacja dynamiki i spalania jest jednym z najmocniejszych argumentów ZS-a. Samochód nie wymusza wyboru pomiędzy rozsądnym zużyciem paliwa a przyzwoitymi osiągami.
Proste zawieszenie nie oznacza złego prowadzenia
Podwozie nie jest skomplikowane. Z przodu pracują kolumny MacPhersona, z tyłu belka skrętna. Nie znajdziemy tu wielowahaczowego rozwiązania z większego HS-a, co czuć przede wszystkim pod względem tłumienia i wyciszenia pracy zawieszenia. Konstrukcja jest jednak dobrze zestrojona i na typowych miejskich nierównościach radzi sobie bez większych problemów.
Charakter zawieszenia sprawia, że kierowca czuje, co dzieje się z samochodem, ale studzienki, dziury i poprzeczne nierówności nie przenoszą się agresywnie do kabiny. Pasuje do tego układ kierowniczy o zmiennej charakterystyce wspomagania. W trybie Sport staje się cięższy, ale nawet w ustawieniach przeznaczonych do codziennej jazdy pozostaje precyzyjny i nie wymaga niepotrzebnego wysiłku.
Słabszym elementem testowanego egzemplarza okazały się fabryczne opony. Przy mocniejszym wciśnięciu gazu, szczególnie na skręconych kołach, mają problem z przeniesieniem momentu na nawierzchnię i dość szybko do pracy musi włączać się ESP. Przy potencjale układu hybrydowego lepsze ogumienie pozwoliłoby skuteczniej wykorzystać możliwości napędu.
Technologii jest dużo, choć nie wszystko działa idealnie
W wyposażeniu nie zabrakło aktywnego tempomatu, systemu utrzymywania samochodu na pasie ruchu, ostrzegania przed kolizją czy rozpoznawania ograniczeń prędkości. Najwyższa wersja dostaje również kamerę 360 stopni, której jakość rzeczywiście pomaga podczas parkowania.
Sam aktywny tempomat działa sprawnie, choć ustawiona minimalna odległość od poprzedzającego samochodu jest duża i system potrafi rozpocząć hamowanie wcześniej, niż zrobiłby to kierowca. Dobrze działa natomiast prowadzenie w pasie i wspomaganie jazdy. Z kolei obowiązkowe ostrzeżenia o przekroczeniu prędkości można stosunkowo szybko wyłączyć za pomocą skonfigurowanego skrótu na kierownicy.
Na centralnym ekranie mamy skróty do podstawowych funkcji, nawigację oraz Apple CarPlay i Android Auto, choć oba systemy wymagają połączenia przewodowego. Do dyspozycji pozostają USB-A, USB-C i gniazdo 12 V, ale zabrakło ładowarki indukcyjnej. To właśnie w takich detalach najlepiej widać, gdzie producent szukał oszczędności, żeby utrzymać cenę.
84 # 3 wrzesień 2026