SMART Business 3/2026 | Page 88

FIRMOWA MOBILNOŚĆ
Najtańsza oferta wynajmu może okazać się najdroższa
Ten sam problem pojawia się przy porównywaniu ofert wynajmu długoterminowego. Jedna firma przedstawia ratę 2000 zł, druga 2500 zł. Na pierwszy rzut oka wybór wydaje się prosty. Tyle że nie istnieje jedna, identyczna dla wszystkich definicja zakresu wynajmu długoterminowego.
W jednej ofercie mogą znaleźć się samochody zastępcze, pełna obsługa opon, likwidacja szkód i szeroki zakres usług serwisowych. W drugiej część tych elementów będzie później refakturowana. Różnica może sięgać kilkuset złotych miesięcznie, ale niekoniecznie na korzyść oferty z niższą ratą. Dlatego zapytanie ofertowe musi być bardzo szczegółowe. Jeżeli firma nie określi dokładnie, czego oczekuje, każdy dostawca może przygotować kalkulację według własnego zakresu. W efekcie porównujemy nie dwie ceny tej samej usługi, ale dwie różne usługi.
W umowach trzeba zwracać uwagę również na zasady rekalkulacji. Jeżeli przebieg samochodu okaże się wyższy albo niższy od założonego, sposób ponownego przeliczenia kosztów powinien być określony wcześniej. Podobnie jak standard świadczonych usług i poziom SLA. Wynajem długoterminowy może być bardzo dobrym narzędziem zarządzania flotą, ale tylko wtedy, gdy firma dokładnie wie, co kupuje i na jakich zasadach.
Koszt floty często jest większy, niż widzi zarząd
Przy kilkudziesięciu samochodach zarządzanie flotą bywa traktowane w przedsiębiorstwach jako zadanie dodatkowe. Osoba odpowiedzialna za samochody zajmuje się jednocześnie telefonami, komputerami czy innymi elementami administracji. W niektórych organizacjach obowiązki flotowe trafiają do kadr, księgowości albo sekretariatu. Problem polega na tym, że mówimy o znaczącym budżecie.
W całym cyklu życia przeciętny samochód może kosztować firmę około 180 – 200 tys. zł. Dziesięć aut oznacza już około 2 mln zł wydatków. Przy większej flocie skala rośnie bardzo szybko. Jeżeli odpowiedzialność jest rozproszona pomiędzy kilka działów, trudno mówić o rzeczywistej kontroli. Część kosztów znajduje się w finansach, część w administracji, część w kadrach, jeszcze inne w serwisie czy w rozliczeniach pracowników. Każdy widzi fragment, ale nikt nie widzi całości.
Przy porównywaniu zakupu z wynajmem trzeba więc policzyć również własne zasoby. Zarządzanie samochodami wymaga ludzi, systemów, czasu i wiedzy. Pracownik nie wykonuje tych zadań za darmo. Korzysta z urlopu, może odejść z firmy, potrzebuje narzędzi i zastępstwa. Jeżeli tego elementu nie uwzględnimy w TCO, nasza kalkulacja przestaje być miarodajna.
Koszt zwrotu samochodu nie pojawia się w dniu jego oddania
Jednym z najczęściej podnoszonych argumentów przeciwko wynajmowi są opłaty naliczane przy zwrocie pojazdu. Tyle że uszkodzenie samochodu kosztuje niezależnie od tego, kto jest jego właścicielem. W przypadku wynajmu dostajemy fakturę i koszt staje się natychmiast widoczny. Jeżeli pojazd należy do firmy, ten sam wydatek
88
# 3 wrzesień 2026