kapitału. Z kolei obligacje 3-miesięczne lub 2-letnie oparte o stopę NBP pozwalają zarabiać prawie tyle, co stopa referencyjna. To wszystko sprawia, że dla polskich firm obligacje skarbowe są obecnie bardzo konkurencyjną opcją względem trzymania pieniędzy w banku.
Obligacje skarbowe oferują bezpieczeństwo porównywalne z depozytem bankowym, a dają wyższy procent zwrotu.
W Stanach Zjednoczonych przez wiele lat po kryzysie w 2008 r. stopy procentowe były bardzo niskie, wręcz zerowe, co oznaczało, że obligacje skarbowe dawały znikome odsetki i firmy praktycznie nie zarabiały na gotówce trzymanej w bankach. Sytuacja zmieniła się diametralnie w latach 2022 – 2023, gdy Rezerwa Federalna w walce z inflacją podniosła stopy do poziomu ok. 5 %. Rentowność 10-letnich obligacji USA skoczyła do ok. 4 – 4,5 %. Jeszcze wyższe były rentowności krótkoterminowych bonów skarbowych( np. 6-miesięczne bony płaciły około 5 % rocznie na początku 2025 r.). Dla amerykańskich firm oznacza to powrót realnych zysków z trzymania gotówki w bezpiecznych papierach skarbowych. W praktyce wiele dużych korporacji w USA nie trzyma nadwyżek na zwykłych rachunkach bankowych, tylko lokuje środki w funduszach rynku pieniężnego lub bezpośrednio kupuje bony skarbowe. Fundusze rynku pieniężnego w USA inwestują w krótkoterminowe obligacje i bony, a ich rentowność przekroczyła 5 % w 2023 r. To spowodowało ogromny napływ środków do tych funduszy. Można powiedzieć, że w USA standardem jest aktywne zarządzanie płynnością – nadwyżki są automatycznie lokowane na noc na oprocentowane konta lub fundusze. W Polsce taki mechanizm dopiero zaczyna funkcjonować, ale być może będzie się rozwijać.
Ciekawym przykładem są Niemcy, które długo funkcjonowały w środowisku bardzo smart-magazine. pl
109