ZARZĄDZANIE w firmie i pozwala im wejść na kolejne etapy kariery, zamiast znikać w ciszy.
Uznanie jako źródło energii
Drugim obszarem, który może przywrócić pracowników z pokolenia X organizacjom, jest mądre wykorzystanie ich doświadczenia. Osoby między 45 a 60 rokiem życia przez lata pracowały „ po cichu”. Nie domagały się uwagi i nie stawiały żądań. Wierzyły, że najlepszą drogą do uznania jest solidność. Wielu pracowników zostawało w organizacjach po dziesięć, piętnaście, dwadzieścia lat. Taką mieli etykę pracy – nie potrafili inaczej. Pracowali mimo braku jasnych ścieżek kariery, skromnych podwyżek i niezrealizowanych obietnic. Wierzyli, że kiedyś ktoś to zauważy. Niestety dla wielu ten moment nie nadszedł do dziś.
Według badania Enpulse „ Czy czujesz się doceniany 2025” ponad połowa pracowników z tej generacji w ogóle nie czuje się zauważanych. To nie jest drobny sygnał – to alarm. Bo gdy znika życzliwość, feedback i zwykłe „ widzę, co robisz”, pokolenie X gaśnie. Przestaje widzieć sens w dawaniu z siebie więcej, skoro nikt tego nie dostrzega. Tak rodzi się „ loyalty fatigue” – ciche zmęczenie lojalnością. Zaczyna się od niedocenienia, kończy na wycofaniu i spadku zaangażowania.
A przecież oni nie potrzebują fajerwerków. Nie chcą wielkich przemów ani publicznych peanów. Potrzebują konkretu: uznania za projekt, za przeprowadzenie zespołu przez trudność, za wzięcie odpowiedzialności tam, gdzie inni się cofali. Cenią dostrzeżenie realnego wkładu
W świecie, który starzeje się szybciej, niż organizacje zdążają to zauważyć, inkluzywność wiekowa nie jest już „ miękkim tematem HR”, lecz warunkiem przetrwania.
– dokładnie tam, gdzie włożyli czas, wiedzę i energię. Taki rodzaj docenienia daje im sens. Przywraca przekonanie, że ich praca naprawdę coś zmienia. I sprawia, że nie pracują w próżni, tylko w miejscu, w którym ktoś naprawdę widzi, ile są warci.
Obieg wiedzy
Pokolenie X chce przede wszystkim czuć, że jest potrzebne i zauważane. Jednym z najbardziej skutecznych sposobów budowania tego poczucia jest tworzenie zespołów międzypokoleniowych. Tam, gdzie łączy się świeżość młodszych z doświadczeniem starszych, pojawia się siła, która działa jak katalizator. Rośnie kreatywność, ludzie zaczynają się od siebie uczyć, a napięcia zamieniają się we wzajemne wzmacnianie. W takich zespołach dojrzały pracownik przestaje być „ tym, który zwalnia tempo”, a staje się kimś, kto nadaje strukturę pomysłom i stabilizuje procesy.
Widziałam to wielokrotnie w praktyce. W jednej z firm 22-letnia specjalistka od
74 # 5 listopad 2025